Siema! Jestem Adam Waleszyński i zajmuję się udźwiękowieniem oraz muzyką do Alder’s Blood.

Na sam początek chciałbym opowiedzieć trochę o sobie.

Jestem gitarzystą, kompozytorem i współzałożycielem warszawskiego, instrumentalnego zespołu Tides From Nebula, z którym gramy i wyjeżdżamy na wspólne trasy już od 10 lat.

Nigdy nie chodziłem do żadnej szkoły muzycznej, nigdy nie brałem żadnych lekcji. Przez ostatnie 5 lat uczyłem się sam jak tworzyć muzykę oraz całym sound designem, robiąc po prostu dużo “małych” zleceń do reklam, czy dokumentów.

No i nagle poznałem Shockworków (Shockwork Games) i szczęśliwie udało mi się dołączyć do ich małej rodzinki. Przez ostatnie 18 miesięcy pracowaliśmy razem tworząc mniejsze gry mobilne. Jednak, z racji tego, że każdy z nas ma zainteresowania dalekie od świata gier mobilnych, a niemal wszyscy z nas siedzą w ciemnych, mrocznych i brudnych klimatach – postanowiliśmy zrobić razem coś bliższego naszym sercom. Tak właśnie narodziła się idea Alder’s Blood, która z każdym dniem jest coraz bardziej rozwijana, ale nie przedłużajmy. Poniżej chciałbym w kilku słowach przekazać Wam jak podszedłem do tworzenia muzyki do naszego ponurego Alder’s Blood.

Muzyka dla mnie zawsze równa się silne emocje. Nigdy nie byłem fanem skomplikowanych aranży, czy, jak ja to nazywam – “technicznej masakry”. Oczywiście, szanuję i podziwiam wszystkich artystów, którzy tworzą skomplikowane i bardzo rozwinięte produkcje (głównie to im zazdroszczę!). Jestem świadomy jak bardzo czasochłonne jest tworzenie takiej twórczości i jak wiele wyrzeczeń oraz nauki taka twórczość wymaga. To po prostu nie mój klimat, coś takiego nie sprawia mi radości.

Znacznie bardziej wolę zamknąć oczy i dać się pochłonąć emocjom, zaufać swojej intuicji i skupić się na prostych dźwiękach. Z tego właśnie powodu lubię alternatywę, metal i atmosferyczny ambient.

Największą inspiracją dla mnie były grafiki koncepcyjne Michała i Alex. Kiedy tylko je zobaczyłem, od razu wiedziałem jaką ścieżkę mam obrać. Miałem tylko jedną obawę – czy uda mi się przelać na dźwięki cały nastrój, który kipi z ich prac?

W końcu jestem starym metaluchem, który lubi ambient, ciężkie riffy i dużo atmosferycznych dźwięków. Moje korzenie to bardziej Tool, Ulver, Burial czy Nine Inch Nails, niż orkiestralna muzyka Alana Silvestri.

Myślałem nawet nad poproszeniem kogoś o pomoc, kogoś, kto jest bardziej doświadczony w orkiestralnej muzyce do gier. Może pomógłby mi skomponować coś bardziej instrumentalnego, co brzmiałoby jak z czasów wiktoriańskich, w których Alder’s Blood jest poniekąd osadzony. Pomyślałem sobie – okej, to może być całkiem fajne, ale z drugiej strony, to będzie kolejny soundtrack do gry z typowo wiktoriańską muzyką. Dlatego zaproponowałem reszcie, że może fajniej by było, gdybyśmy zrobili coś mrocznego, niepokojącego, jednocześnie wpisującego się w klimat gry, ale z bardziej nowoczesnymi elementami. Dzięki BOGOM zgodzili się!

Postaram się zrobić muzykę, która wywoła w Was niepokój. Będziecie mogli poczuć, jak to jest znaleźć się w totalnej ciemności, gdzie na każdym kroku czyha groźna bestia. W takich sytuacjach czujemy się z początku bezsilni, owładnięci strachem, mamy ochotę się poddać, ale wiemy, że musimy spiąć zadek i działać. Poprzez moją muzykę, postaram się, żebyście poczuli smak krwi i brudu, z których składa się świat Alder’s Blood. A także strach i lęki serwowane przez ten świat jako codzienne danie główne. By efekt był ciekawszy, połączę inspiracje, którymi jest rock, muzyka atmosferyczna i twórczość Jasona Gravesa oraz Micka Gordona (nastrój zawarty w ich muzyce ma w sobie coś innego, moim zdaniem to najbardziej oryginalni kompozytorzy muzyki do gier). Mam nadzieję, że wkupię się w Wasze gusta, a moja muzyka nada smaczku Waszym łowom w Alder’s Blood.

Dźwięki tworzę głównie na mojej gitarze, która służy mi jako midi-controller. Jeśli chodzi o oprogramowanie, dużo korzystam z Omnisphere, ale największą robotę robi moja gitara i efekty, które mam na pedalboardzie.

Sound design to już oddzielny temat. Przykładowo, kilka tygodni temu razem z całym studio mieliśmy kupę zabawy nagrywając dźwięki potworów do naszego demo. Do finalnej wersji zatrudnimy już profesjonalnych voice aktorów (chociaż nie wiem, czy będą tak dobrzy jak Wilkołak Kamil i Wilkołak Michał). Sprawdźcie nasze wideo kilka postów wstecz, zobaczycie tam naszą graficzkę Alex, która nagrywa “mięsne” dźwięki używając młotka i uroczych zwłok kurczaka ze spożywczaka.

Poniżej wrzucam fragment muzyki, który postanowiliśmy pokazać. Mam nadzieję, że Wam się spodoba!

Ilustrację w tle wykonała nasza graficzka, Alex Siwek.

Pozdro,
Adam

Share: