Już od samego początku wszyscy wiedzieliśmy, że planujemy kilka klas Hunterów. Czuliśmy, że te klasy powinny się znacząco od siebie różnić, przede wszystkim pod względem graficznym, ale też chociażby bronią, jaką będą się posługiwać. Ponadto każdy Hunter otrzyma pewną krótką historię, którą opowie Wam jego wygląd… I nie tylko.
Pozwólcie, że przedstawimy Wam jednego z Hunterów, znanego jako Jaeger.

Jaeger jest wojskowym weteranem, który słynął z wielu bitew stoczonych w trakcie swojej mrocznej przeszłości. Był on oficerem podczas walk baronów, zamieszkujących świat Alder’s Blood. Jaeger stanął po jednej ze stron konfliktu i dzięki swoim nadludzkim umiejętnościom szybko zyskał szacunek wśród żołnierzy. Przez cały ten czas jednocześnie ukrywał on swoją prawdziwą tożsamość.
Jego pułk nazywano “Brygadą Jaegera”, zaś jego ludzie specjalizowali się w prowadzeniu zwiadów i zastawianiu zasadzek na wroga. Hunter zmuszony do współpracy z piechotą idealnie wpasował się w charakter jednostki.
Nasz łowca większość lat swojej świetności spędził walcząc u boku “ludzkich” braci. Świętował on z nimi zwycięstwa, opłakiwał poległych. Pomimo upływu lat, nic nie wskazywało na koniec wojny. Stare przyjaźnie zawarte na polu bitwy bądź w blasku świec karczmy dawno zabrała śmierć. Historia dalej galopowała swoim własnym tempem; Jaeger czuł się, jakby dowodzona przez niego jednostka żywiła się krwią żółtodziobów, nie zważając na jej własną przeszłość.
Po latach trudów i męk, Wielkie Zło przysłoniło mu zamglony obraz jego poległych kompanów. Od tej pory Jaeger miał nowy cel.
Trzecia Fala Bestii skutecznie powstrzymała bezsensowne bitwy. Ludzkość otrzymała wtedy ofertę, której nie mogła odrzucić. Jaeger spojrzał z sentymentem na swoją broń, chwycił za berdysz i naostrzył jego stal. Następnie ruszył odnaleźć swych prawdziwych braci i siostry – Hunterów. Odszedł, by walczyć podczas Ostatnich Łowów.

Historia łowców została napisana tak, aby dawać graczom możliwie duże pole dla własnej interpretacji. Gracze (czyli Wy) będziecie mogli dodawać własne detale do tych historii, szczególnie jeśli lubicie bardziej RPG-owy sposób rozgrywki.

Od Michała:
Ok, to by było tyle na temat lore (póki co). A jak wygląda nasz Jaeger?
Przede wszystkim, jego płaszcz jest skórzany – tak jak ubrania większości Hunterów. By podkreślić jego militarną przeszłość, wzbogaciłem jego strój o złote naramienniki. Przygotowałem również przekątny pas piersiowy, zwany niegdyś bandolierą. Dawno temu, ludzie używali takich pasów do noszenia na nich amunicji. Oprócz całego tego sprzętu, Jaeger potrzebuje przecież broni, prawda?
Jakiś czas temu trafiłem na program telewizyjny, w którym pokazywano zbliżone do siebie jednostki wojskowe z różnych miejsc z całego świata, operujące w tych samych epokach. Wyniki tych, ujmijmy to “badań”,  nie były specjalnie przekonujące, ale generalnie widać było, że prowadzący przynajmniej się starali. W jednym z odcinków przybliżono obraz jednostki o nazwie Strelcy. Dokładnie tak jak Wam się wydaje – Strelcy to jednostka rosyjskiej piechoty, specjalizująca się w wykorzystywaniu długiej broni palnej. Tak, wiem, że dało się tego domyślić. 😉

Rosjanie używali dosyć srogiego wyposażenia: do dyspozycji mieli bowiem berdysz (pokaźne połączenie toporu i halabardy). Strelcy korzystali również z arkebuzów. Można stwierdzić, że atakujący Rosjan napastnicy, nawet jeśli jakimś cudem uniknęli kul, w bezpośredniej walce mieli do czynienia z naprawdę potężnym ostrzem berdyszu.

 

Kiedy projektowałem Jaegera, ciągle zadawałem sobie jedno konkretne pytanie: “Czy możemy dać naszemu oficerowi coś lepszego niż to śmiercionośne kombo z telewizji?”. I tak większość bestii ze świata Alder’s Blood  jest co najmniej o głowę wyższa od przeciętnego Huntera, fajnie więc byłoby dać mu stosunkowo ciężki i mocny ekwipunek do walki z nimi. Jednakże wykorzystywanie tylko jednego zestawu broni może się znudzić, prawda?

W tym momencie w mojej głowie pojawiło się pytanie numer dwa: “Znalazłem już broń z kraju wschodniego, teraz powinienem zainspirować się czymś z Zachodu.” BUM! Nóż Bowie, klasyk z USA: ciężki, duży i poręczny – idealny do załatwiania spraw typowego Huntera. Zestawiłem go ze wczesną inkarnacją rewolweru, po czym zdałem sobie sprawę, że oto mam przed sobą drugi zestaw do walki z potworami.

Do dyspozycji otrzymujecie więc sprzęt dalekiego zasięgu, na który składają się berdysz i muszkiet. Zajęliśmy się również walką w zwarciu, przekazując Jaegerowi nóż Bowie i rewolwer. Jasna sprawa, że bierzemy pod uwagę kolejne zestawy śmiercionośnych zabawek, ale o nich przeczytacie (raczej) niedługo.
I to by było na tyle. Czekajcie na kolejne sylwetki Hunterów. A jeśli uważacie, że powyższa ściana tekstu jest interesująca, podeślijcie link do artykułu swojemu kumplowi/koleżance 😉
Dzięki i do przeczytania!
Share: